Wojny.net

Galeria zdjęć z muzeów wojska, lotnictwa, kolejnictwa, komunikacji miejsckiej i jeszcze paru innych ciekawych miejsc...

Skansen Bojowy 1 Armii Wojska Polskiego powstał w latach 70-ych XX wieku w ramach "czynu żołnierskiego". Upamiętnia walki, które miały miejsce przy przeprawie sił Armii Czerwonej przez Wisłę (przyczółek warecko-magnuszewski). Niedaleko stąd do Studzianek, miejsca słynnej bitwy pancernej. Na porośniętym lasem wzgórzu w miejscowości Mniszew wykopano okopy, zbudowano schrony bojowe i umocnienia, a także umieszczono sporo sprzętu pancernego i artyleryjskiego z czasów II wojny światowej i późniejszych: Czołgi, armaty, moździerze, amfibie, katiusze. Pamiętam odwiedziny tam w czasach wczesnego dzieciństwa - zawsze chciałem wrócić do skansenu i obejrzeć go jeszcze raz, ale nigdy nie było okazji, czasu itp. W końcu się udało. Dewastacja W międzyczasie skansen został dość mocno zdewastowany, a w tylną część wzgórza zaczęły wkrawać się prywatne działki. Ze sprzętu pancernego i artyleryjskiego wymontowano - pewnie na złom - wszystko, co tylko dało się odczepić. Katiusze utraciły silniki, amfibia MAW zupełnie zginęła, wcięło też wszystkie moździerze i granatniki. Na szczęście okopów i ciężkiego sprzętu nie dało się wywieźć i sporo jest tu jeszcze do obejrzenia. Skansen dzisiaj Wzgórze pocięte jest okopami i stanowiskami broni - stopniowo zasypuje je piach nanoszony przez deszcze, więc stały się płytsze, niż kiedyś, ale nadal robią wrażenie. Można zobaczyć dwa czołgi T-34, z czego jeden, stojący na wzgórzu, ma otwarty właz kierowcy - chętni mogą więc zobaczyć, czy w środku było faktycznie tyle miejsca, ile widać w "Czterech pancernych". Są katiusze, jest amfibia BAW, jest również sporo armat, haubic, działek przeciwlotniczych; jak również poglądowa wystawka różnych typów umocnień. I to wszystko za jakieś śmieszne grosze latem (cena wstępu oscyluje wokół ceny hot-doga), a zupełnie za darmo zimą - bo nie ma komu siedzieć w zimnej budce i charge'ować sporadycznych turystów. Polecam. Dojazd Z Góry Kalwarii niecałe 20 kilometrów na południe drogą nr 79. Mniszew jest dość rozciągnięty, ale nie jest zbyt ciężko przegapić znajdujący się po prawej stronie drogi betonowy plac z czołgiem T-34 i mapami, a zaraz za nim - niewielkie budki z kasą i jedzeniem (nie wiem, czy i kiedy są otwarte). Z południa można jechać od Kozienic drogą 79, z Zachodu od Warki trzeba zrobić kółko przez Magnuszew lub Potycz, a goście ze wschodu muszą skorzystać z mostu na Wiśle w Górze Kalwarii, Dęblinie lub Puławach.